Zamek biskupów warmińskich w Jezioranach
Jeziorany były
jednym z pierwszych miast założonych na Świętej Warmii. Przywilej lokacyjny
nadany został miastu w 1338 roku przez wójta biskupiego Henryka von Luter i
zatwierdzony przez biskupa Hermana z Pragi po zakończeniu sporu pomiędzy
Wielkim Mistrzem Zakonu Krzyżackiego, a arcybiskupem ryskim o osobę kandydata
na warmiński tron biskupi. Akt erekcyjny odnowił biskup Sorbon w 1389 roku. Zasadźcą
miasta był Henryk Wandepfaffe, a jego pierwsi mieszkańcy pochodzili z
kolonizacji wewnętrznej, przybyli z wcześniej zasiedlonych terenów dominium
warmińskiego, z okolic Ornety, Lidzbarka Warmińskiego, Dobrego Miasta.
Jeziorany wymieniane są w akcie lokacyjnym jako cwitas Seburg, nazwa ta z
czasem przekształciła się w Seeburg (spolszczona wersja Zybork). Miasto pełniło
ważną rolę; było siedzibą komornictwa i archiprezbiteriatu, oprócz tego
spełniało znaczącą rolę strategiczno-militarną.
Z Jezioranami
od początków istnienia związany jest górujący przez wieki nad panoramą miasta
zamek biskupów warmińskich. Już w czasie zakładania miasta istniały tam
wzniesione w dogodnym miejscu, w ramionach rzeki Symsarna, drewniano-ziemne
fortyfikacje. W kilkanaście lat od ulokowania miasta, około roku 1355 biskup
Jan z Miśni na zachód od miasta, na miejscu wcześniejszych umocnień, rozpoczął
budowę murowanego zamku. Dzieło poprzednika zakończył około roku 1373 biskup
Jan Stryprock. Powstała solidnie ufortyfikowana, czteroskrzydłowa bryła zamku,
siedziby komornictwa jeziorańskiego. Zamek był bardzo podobny do powstałego wcześniej
zamku w Działdowie oraz do powstałych nieco później zamków w Reszlu i
Olsztynie. Wszystkie wymienione zamki posiadały główne skrzydła oraz skrzydła
boczne, które okalały obszerny dziedziniec zamkowy otoczony krużgankami, służącymi
do komunikacji pomiędzy poszczególnymi skrzydłami zamku. W jednym z rogów
dziedzińca była górująca nad budowlą i całą okolicą wieża spełniająca rolę
strażnicy. Wieża w dolnej części (do 1/3 jej wysokości) była w formie kwadratu,
przechodząc dalej w kształt okrągły.
Zamek wraz z
miastem podzielił losy całej Warmii w niespokojnych wiekach XIV i XV. W 1414
roku w czasie "wojny głodowej" litewsko-polskie wojska Władysława
Jagiełły zdobyły zamek oraz miasto, które zostało spalone. Podczas wyprawy
spustoszona została okolica i cała Warmia, mieszkańców dotknęła klęska głodu
(łagodzona przez przywożone z Inflant zboże). Znaczny procent ludności opuścił
swoje domostwa i wyemigrował ze spustoszonej i niebezpiecznej Warmii (jeszcze
pięć lat po wojnie około 20% chłopskich włók było niezagospodarowanych).
Niedługo po zakończonej wojnie głodowej pewne stało się, że dojdzie do
kolejnego konfliktu na ziemiach warmińskich. W miarę rosnącego znaczenia Związku
Pruskiego pewnym było, że wcześniej czy później dojdzie do konfrontacji między Związkiem,
a Zakonem Krzyżackim i biskupem warmińskim. Jeziorany przystąpiły do Związku
Pruskiego w 1440 roku, jednak ze względu na słabość ekonomiczną nie odegrały w
nim znaczniejszej roli. W 1453 roku zaciężni kapituły obsadzili zamek. W lutym
następnego roku doszło do buntu mieszkańców Jezioran oraz mieszkańców
okolicznych wsi przeciwko biskupowi. Zbuntowani zajęli posiadłości biskupie
oraz otworzyli bramy miasta i zamku zaocznemu oddziałowi czeskiemu w służbie
Kazimierza Jagiellończyka. Miasto i zamek kilkakrotnie przechodziły z rak do rąk
w czasie wojny, operacje militarne spowodowały znaczne zniszczenia, jednak nie
tak dotkliwe jak skutki wojny głodowej. Zaledwie kilka lat po podpisaniu
traktatu toruńskiego na terenach Warmii rozegrała się nowa wojna, zwana księżą,
która była konsekwencją wyboru przez kapitułę warmińską, wbrew woli króla
polskiego, na tron biskupi Mikołaja Tungena.
Zamek jeziorański
stał się celem ataku wojsk biskupich w roku 1472, jednak załoga polska obroniła
i utrzymała twierdzę do roku 1477, kiedy to oddziały biskupa Tungena zdobyły
zamek podobnie jak pozostałe warmińskie zamki. Podążająca z odsieczą ekspedycja
królewska tym razem ominęła środkową i południową Warmię pustosząc północne jej
rejony. Wojna zakończyła się w 1479 roku zawarciem układu pomiędzy biskupem i
królem w Piotrkowie oraz inkorporacją Warmii do Korony. W niespełna pół wieku
od tego wydarzenia Warmia po raz kolejny stała się wojenną areną. Tym razem
agresorem były oddziały Zakonu Krzyżackiego, które najechały dominium biskupa
Fabiana Luzjańskiego, jako lenne terytorium Rzeczypospolitej. Pomimo usilnych
starań nie udało się biskupowi zachować neutralności Warmii w kolejnym,
ostatnim, zbrojnym sporze pomiędzy Zakonem a Polską, zwanym wojną rycerską. W
1520 roku Wielki Mistrz Albrecht von Hohenzollern na czele swych wojsk splądrował
niemal całą Warmię (oparło mu się jedynie kilka zamków m.in. w Lidzbarku
Warmińskim, Olsztynie, Barczewie). Podczas tej akcji zdobyte i spalone zostały
też Jeziorany. Warmia w pełni wróciła pod władzę biskupa dopiero w 1525 roku, a
była to kraina zniszczona jak nigdy dotąd. Opustoszały całe wsie, w niektórych komornictwach
środkowej Warmii, między innymi w jeziorańskiej komorze, pustki sięgały 50%.
Po wojnie
nadszedł ponad stuletni okres spokoju i rozkwitu (jeśli nie wspominać nawiedzających
miasto w końcu XVI wieku kolejnych epidemii dżumy). Nastał złoty wiek Warmii.
Zamek jeziorański utrzymywano w dobrym stanie i przez cały czas stacjonowała
tam załoga biskupa warmińskiego. Wojna dotknęła Warmię znowu w 1626 roku wraz z
nadejściem od strony Zalewu Wiślanego armii szwedzkiego króla Gustawa Adolfa,
która splądrowała i ograbiła całą północną Warmię, wraz z Braniewem i
Fromborkiem. Zawierucha wojenna trwała do 1635 roku, kiedy podpisano rozejm w
Sztumskiej Wsi. Spokój trwał dwadzieścia lat i skończył się z chwilą nadejścia
kolejnego niszczycielskiego najazdu Szwedów w 1655 roku. Warmia i jej zamki
zostały zajęte przez sojusznika Karola X Gustawa: elektora Fryderyka Wilhelma.
Brandenburskie oddziały elektora okupowały Warmię niszcząc ją i grabiąc, paląc
także Jeziorany w 1656 roku. Miasto zostało poważnie zniszczone, spłonął ratusz
i znaczna część zabudowy miejskiej. W niespełna pół wieku po tych wydarzeniach
miasto dotknęły jeszcze większe klęski. Armia szwedzka ścigająca wojska saskie
w 1703 roku, w trakcie wojny północnej, zajęła Warmię i pozostawała tam do
połowy roku 1704, gnębiąc i łupiąc miejscową ludność. Okupujący Jeziorany
Szwedzi wyniszczyli miasto zupełnie ekonomicznie nakładając na jego mieszkańców
kontrybucję w astronomicznej wysokości 26000 guldenów. Miasto pozostawało w
rękach szwedzkich do 1716 roku, kiedy to wróciło pod władzę biskupa niemal
zupełnie zrujnowane. Jeziorany wraz z całą Warmią musiały jeszcze raz służyć za
spichlerz, tym razem armii rosyjskiej, która stacjonowała tu na przełomie lat
50. i 60. XVIII wieku, w czasie wojny siedmioletniej.
W tym czasie
zamek jeziorański przestał spełniać swoje obronne zadania, raz to z powodu
zmiany taktyki wojennej w XVIII wieku, po wtóre z powodu znacznego osłabienia
pozycji i siły militarnej biskupów warmińskich oraz ich najbliższego
sojusznika; króla polskiego. We wrześniu 1772 roku Jeziorany wraz z całą Warmią
przeszły pod panowanie pruskie. W jedenaście lat po zaborze uderzenie pioruna w
wieżę zamkową wywołało pożar, który strawił niemal cały zamek oraz znaczną część
miasta. Z pozostałości zachodniego skrzydła zamku wybudowano gmach służący do dziś
jako siedziba władz miejskich.
Od początków
istnienia do końca XVII wieku zamek w Jezioranach był istotnym elementem
struktury obronnej dominium warmińskiego. Wszelkie zniszczenia wojenne
naprawiane były na bieżąco, zamek był regularnie konserwowany i odnawiany, a w
XVIII wieku także upiększany. Zachowało się szereg zapisów dokumentujących
poszczególne prace wykonane w zamku. Dla przykładu, po śmierci biskupa Marcina Kromera
architekt Wilhelm Martens z Elbląga podjął się zburzenia sklepienia w kuchni i
wybudowania od nowa przejścia do wieży, a także jej wzmocnienia. Za wykonane
prace otrzymał 250 marek, w 1614 roku pewien stolarz otrzymał 191 marek za
wykonanie deskowania w zamku. Szczególne zasługi w utrzymaniu i upiększaniu
zamku oddali biskupi Wacław Leszczyński, Jan Stanisław Zbąski, Teodor Andrzej
Potocki. W 1700 roku biskup Załuski założył u stóp zamkowego wzgórza piękny,
słynny w całej okolicy, ogród w stylu angielskim.
Całe mnóstwo
ciekawych istotnych informacji na temat zamku u schyłku jego istnienia przynoszą
plan sytuacyjny z 1767 roku oraz szkic inwentaryzacyjny z 1782 roku autorstwa
Karola Wunscha (A. Poschman 1938).
Gdy z rynku
miejskiego skierujemy się na zachód przez wąską uliczkę między dwoma murowanymi
domami, dotrzemy do fosy zamkowej, a po przejściu przez kamienny most podtrzymywany
przez sześć łuków, znajdziemy się przy zewnętrznej bramie zamku. Budynek ten
zaopatrzony jest w herb biskupa warmińskiego umieszczony w szczytowej jego części.
Brama jest wybudowana z cegieł i ma dwa piętra. Z prawej strony jest druga
brama, która prowadzi do ogrodu biskupiego. Wewnątrz budynku bramy głównej, z
lewej strony, znajduje się wartownia. Na lewo od wartowni są drzwi oświetlone z
wiszącą nad nimi lampą prowadzące na górne piętro bramy. Gdy wchodzi się z
budynku bramy na dziedziniec przedzamcza, z prawej strony mija się budynek
palacza z oknem na podwórze. Dalej, w tym samym szeregu znajduje się duży
budynek z muru pruskiego, którego ściana zewnętrzna, jest postawiona na
fundamentach starego muru obronnego. Służy on za stajnię i stodołę, posiada
dwie duże bramy, między nimi zaś są drzwi ze schodami prowadzącymi do piwnicy.
Na lewo od budynku bramy w kierunku południowym jest wozownia z sześcioma
dużymi drzwiami dla pojazdów. Obok, w kierunku południowym, jest jednopiętrowy
budynek z wieżyczkami od zachodniej i wschodniej stron, który jest zbudowany na
bazie wcześniejszej budowli. W nim znajduje się po pierwsze stajnia z
mniejszymi drzwiami, obok pomieszczenie dla powozów i innych akcesoriów woźnicy,
ten budynek zaopatrzony jest w jeden duży wjazd. W bezpośrednim sąsiedztwie są
drzwi do spichlerza, obok zaś, podobne drzwi prowadzące do małej stajni na sześć
koni. Kolejne drzwi prowadzą do większej stajni, która ciągnie się do
zachodniej ściany z wieżyczką. Naprzeciwko wyjścia jest mały pojemnik z wodą,
który leży poza zamkiem na jego południowej stronie. Na prawo od wejścia do
stajni jest półokrągła furtka w murze, przez którą po schodach można zejść do
ogrodu.
Czworokątne
podwórko między tymi budynkami jest brukowane. Na zachodniej jego stronie jest
wymurowana od podstaw fosa, której balustrady po obu stronach mostu wznoszą się
na sześć bądź siedem stóp ponad powierzchnię podwórza. Wzdłuż północnej strony
fosy prowadzi korytarz łukowy aż do wieży zamku głównego, która jest położona
na starym murze i dach jej pokryty jest dachówką. W ścianie zewnętrznej jest
skierowany w stronę ogrodu otwór znajdujący się przy podstawie. Ponad fosą
prowadzi murowany most z trzema łukami, przy wejściu na który stoją murowane
słupy.
Po obu
stronach bramy zamkowej są dwupiętrowe pomieszczenia mieszkalne, nadbudowane na
główny mur i pokryte dachem z dachówki. Za wieżą leży przyległe pomieszczenie i
nad nim następne, okna obu wychodzą na fosę. Na lewo od opisanej już stajni
jest przylegające pomieszczenie, lecz z dwoma oknami i wejściem od strony fosy
i drzwiami wejściowymi. W tym pomieszczeniu mieszka pisarz. Stąd prowadzi przejście
do kolejnej komnaty, a stąd bezpośrednio do następnej. Oba są z okratowanymi
małymi oknami. W pierwszym pomieszczeniu po prawej stronie są drzwi, poprzez
które można zejść do browaru z łukowym sklepieniem. Na prawo od pierwszej
komnaty jest jeszcze jedna, z małym oknem, przez które patrząc pod ukosem można
zobaczyć podwórze zamku.
Brama do
wewnętrznego podwórza zamkowego leży między dwiema okrągłymi wieżami
zakończonymi spiczastym dachem. Wejście bramy jest zamykane zwykłymi
dwuskrzydłowymi drzwiami. Za bramą znajduje się po prawej stronie przedpokój do
już wymienionego pomieszczenia obok wieży głównej. Z tego przedsionka prowadzą
kręcone schody do wyższego poziomu. Po lewej stronie od bramy wjazdowej są
jeszcze jedne drzwi do mieszkania pisarza, ponad którym znajduje się podobny
dwuokienny pokój, w którym teraz mieszka burgrabia.
Na prawo od wejścia
do kuchni na ścianie zachodniej zamku pod arkadami znajdują się drzwi do
sklepionych piwnic burgrabiego. Z tej samej strony jest wejście do
pomieszczenia, które teraz służy dla palacza za drewutnię. Dalej po tej samej
stronie znajduje się następne pomieszczenie, dawniej służące za więzienie,
teraz za przechowalnię węgla, z wąska szparą oświetleniową w ścianie
zachodniej. Dalej jest zejście do przedniej piwnicy, w której po lewej stronie
są drzwi prowadzące do pomieszczenia większego niż poprzednie. Po prawej
stronie są drzwi do podobnej piwnicy ze sklepieniem krzyżowym. W tejże ścianie
są schody do piwnic dolnych. U ich stóp jest zrobiona z kamieni polnych i
cegieł studnia (gdyż wytrysło tu źródełko) zaś nadmiar wody jest wyprowadzany
poprzez rury drewniane przez północną ścianę zamku. Na prawo od schodów są
drzwi do piwnic dolnych, które znajdują się pod górną piwnicą, ale są mniejsze
niż piwnice górne. Znajduje się lam chłodnia. Przy wejściu do piwnic górnych,
po stronie pólnocno-zachodniej pod arkadami, znajduje się wejście do spiżarni,
z małym okienkiem na północ.
Naprzeciwko
głównej bramy do zamku jest ośmiokątna wieża ze spadzistym dachem namiotowym.
Posiada ona w swej górnej części szklane okna, w dolnej zaś trzy otwory
zamykane okiennicami, w środku zaś są kręte schody prowadzące do górnej kondygnacji,
skąd można trafić do krużganków i dotrzeć bezpośrednio przez ganek do dużej
sali.
W sali tej
znajduje się po lewej stronie duży, biały piec z umieszczonym nad nim herbem
biskupa Potockiego, datą 1713 i zwieńczeniem, na które składają się wyobrażenia
czterech lwów, pięciu kul. W ścianie zachodniej sali znajdują się dwa okna,
trzecie, okratowane jest obok drzwi do krużganków. W sali głównej jest
drewniana podłoga i malowany drewniany sufit, na którego środku umieszczono
wizerunek Fortuny, dalej słońca, księżyca i wiele wyjaśniających napisów. W
prawej ścianie tej sali są drzwi do czworokątnej niezbyt szerokiej komnaty z
piecem i oknem na zachód. Przy piecu na ścianie wschodniej są drzwi do
mniejszego przedsionka, właściwie umieszczonego wewnątrz ściany, prowadzącego
do krużganków. Bezpośrednio naprzeciwko do wspomnianych drzwi znajdują się
następne dwuskrzydłowe drzwi, prowadzące do dużego pokoju w północno zachodnim
skrzydle zamku. Komnata posiada piec, podobny do obu wymienionych wcześniej,
kominek na ścianie wschodniej, zaś na ścianach gzymsy, aż do zawieszeń dywanów.
Obok kominka
są drzwi do pokoju w skrzydle północnym, w którym po prawej jest piec, a po
lewej okno i kominek, po środku pokoju zaś ściana z desek, która dzieli pokój
na dwie części. Ściany obu pomieszczeń i sufit są wyłożone drewnem lipowym
pokrytym malowidłami, po środku sufitu znajduje się wyobrażenie Zbawiciela oraz
św. Krzysztofa. Druga część pomieszczenia służy za sypialnię. W sypialni tej
jest okno do podwórza i drugie na północ. Z sypialni prowadzą drzwi do drugiego
pomieszczenia z dwoma oknami na podwórze i piecem. W ścianie znajduje się
łukowata nisza na wstawienie łoża. Naprzeciw wejścia znajdują się drzwi do
trzeciego pomieszczenia w tym skrzydle, które było zwane warownią, posiada ono
piec, kominek, dwa okna wychodzące na podwórze wewnętrzne zamku. Obok kominka
było przejście prowadzące do małego przedsionka w rogu wieży głównej. W
przedsionku znajdują się schody prowadzące do wewnętrznego podwórza zamku. Zaś
w ścianie po prawej są dwuskrzydłowe drzwi do korytarza opartego na drewnianych
słupach. Na środku korytarza w kierunku wschodnim znajdują się drzwi do
przedsionka z oknami na podwórze po obu stronach. W lewej ścianie tego
przedsionka są drzwi do podłużnego pokoju z dwoma oknami na podwórze prowadzącego
do wieży. Pokój ten służył za jadalnię burgrabiego. Po drugiej stronie
przedsionka jest dojście do kuchni burgrabiego z kominkiem, kuchnia i z dwoma
oknami. W ścianie wschodniej znajdują się drzwi, prowadzące do wejścia do wieży
okrągłej, w której są prowadzące na dół mniejsze schody kręte.
W wieży
znajdują się dwa więzienia. Jedno na wysokości z wyjścia korytarza ze schodami,
w jego podłodze znajduje się otwór, do którego można było przejść bez pomocy
schodów do drugiego, ciężkiego, więzienia. Wieża jest wyjątkowo wysoka. W
jednej trzeciej swej wysokości patrząc od dołu jest kwadratowa, wyżej zaś
przechodzi w okrągłą z otworami obserwacyjnymi na poddaszu. Wieża ma spadzisty
dach i jako uwieńczenie głowicę, chorągiewkę i krzyż, który przed około
piętnastu laty byt pozłocony.
W dużej
sali, znajdującej się w zachodnim skrzydle naprzeciwko wyjścia ze schodów
głównych w ścianie przy piecu są oszklone drzwi prowadzące do pokoju podobnych
wymiarów, posiadającego kamienną posadzkę. Po prawej od wejścia są dwa okna,
identyczne jak w dużej sali. Po przeciwnej stronie wejścia do sali znajduje się
przejście do kaplicy. Kaplica ma szlifowane kafle i sklepienie, wymurowane i
pomalowane w starym stylu.
Tyle opisu
inwentaryzacyjnego sprzed prawie dwóch i pól wieku, chwilami może zbyt
zagmatwanego wgłębiającego się w kolejne detale zamkowej zabudowy, ale w zamian
przynoszącego wiele interesujących szczegółów. Pozostałością zamku, jak o tym
już wspomniano, jest budynek-siedziba władz miejskich wybudowany na zgliszczach
zachodniego skrzydła. Inną współcześnie istniejącą pozostałością średniowiecznego
zamku są zachowane częściowo do dziś pomieszczenia piwniczne. Piwnice otoczone
są pozostałością murów obronnych oraz resztkami fosy, wzdłuż której znajduje
się współcześnie ciąg spacerowy. We wszystkich zachowanych pomieszczeniach
piwnicznych zachowały się gotyckie ceglane sklepienia krzyżowe, podparte
żebrowaniem wychodzącym od posadzki w narożnikach pomieszczeń. Są to dość
potężne żebra o szerokości ponad 1 m.. Nie dokonano dotychczas pełnej
eksploracji pozostałości piwnic zamkowych (w latach 90-tych niektóre z nich
wykorzystywano jako harcówkę oraz kawiarnię), a wydaje się to być nie lada
gratka dla badaczy, szczególnie, iż istnieją legendy mówiące o istnieniu
podziemnych korytarzy łączących piwnice zamkowe z kościołem parafialnym pod
wezwaniem św. Bartłomieja, który wzniesiono w tym samym okresie co zamek.
Krystyna
Banasiuk, Zbigniew Sadza