Czy
bać się ptasiej grypy?
"PTASIA GRYPA" Aktualne informacje na ten temat znajdują się stronie: www.uw.olsztyn.pl/zkso/grypa.php
Epidemia, pandemia - to określenia często używane przy okazji
doniesień o ptasiej grypie. Brzmią groźnie i sensacyjnie. Tymczasem wirusem
ptasiej grypy zarażonych zostało od 2003 roku do tej pory 120 osób, zmarło -
60. Dla porównania - co roku na grypę "ludzką" choruje 330-990
mln osób na całym świecie, 500 tys. umiera z powodu
powikłań pogrypowych. W Polsce wirus grypy zaatakował w zeszłym roku ok. 350 tys.
osób, a w ostatnich 4 latach na skutek powikłań zmarło 500 osób. I nikt nie
mówi o epidemii czy pandemii.
Oczywiście, co 3-4 lata zdarzają się epidemie, czyli masowe szerzenie się
wirusa grypy, a co 20-40 lat - pandemie, czyli epidemie, które przerwały
bariery kontynentalne. W XX wieku dotknęły Europę 3 pandemie grypy: w latach
1918-1919 - grypa "hiszpanka", która spowodowała 20-40
mln zgonów, w 1957-1958 - grypa "azjatycka" -
zmarło na nią 1-2
mln osób, w 1968-1969 - grypa
"
hongkong" - 1-4
mln
zgonów.
Wszystkie pandemie zostały wywołane przez wirus typu A, który atakuje zarówno
ludzi, jak i zwierzęta.
To wyjątkowo paskudny typ - mówi dr Paweł
Grzesiowski epidemiolog-immunolog -
który charakteryzuje
się tym, że co 2-5 lat dokonuje się u niego niewielka zmiana genetyczna. tzw. dryf genetyczny. Dlatego jest konieczność
opracowywania każdego roku nowych szczepionek. Co 20-40 lat natomiast wirus
grypy A wykonuje genetyczną
woltę. Wtedy najczęściej
pojawia się hybryda, mieszanina wirusa ludzkiego i zwierzęcego, a ten ostatni
jest wyjątkowo zjadliwy".
Obecny wirus ptasiej grypy typ A-H5N1 to wariant do tej pory nieznany i nie
jesteśmy na niego uodpornieni. Stąd niepokój specjalistów i opracowanie przez
WHO światowego planu przeciw pandemii. Na razie grypa ptasia dotyczy tylko
ptaków i w razie jej rozprzestrzenienia można będzie mówić tylko o ogromnych,
trudnych do obliczenia stratach ekonomicznych - zaznacza naukowiec.
Podkreśla zarazem, że ludzie, stosując podstawowe zasady higieniczne, łatwo się
przed nią obronią. Wystarczy ostrożność w postępowaniu z
padłymi
dzikimi ptakami i zakazanie dzieciom zabaw w piasku.
Zarazić się można także drogą pokarmową - jajka, mięso, przetwory drobiowe mogą
zawierać wirusa. Jeśli jednak ugotuje się je lub usmaży, ryzyko zmaleje do zera
- zapewnia specjalista.
Jeśli wirus H5N1 przełamie barierę gatunkową - wówczas będzie gorzej, bo będzie
przenosił się z człowieka na człowieka i ryzyko pandemii będzie całkiem realne.
Nie wiadomo jednak, czy i kiedy to nastąpi, a warunkiem jest równoczesne
zakażenie organizmu człowieka lub zwierzęcia wirusem ludzkim i zwierzęcym.
Czy jesteśmy w Polsce przygotowani na nadejście ptasiej grypy?
Postępujemy zgodnie z wytycznymi WHO - mówi dr Paweł Grzesiowski
z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - powołany został Krajowy Komitet
d/s Pandemii Grypy, który na bieżąco monitoruje sytuację. Wzmożony został dozór
weterynaryjny. Kiedy pojawi się pierwszy przypadek zachorowania wśród ptaków,
natychmiast to miejsce zostanie odizolowane, objęte kwarantanną, zrobi się
wszystkie badania, a stado ewentualnie będzie wybite. Rząd
przeznaczył 300 ml zł na reparacje dla rolników. We wszystkich województwach
przygotowano szpitale na przyjęcie chorych zakaźnie, a także wyasygnowano
środki na zakup środków ochrony dla personelu medycznego.
Zamówiony został Tamiflu - lek przeciwwirusowy II
generacji. I tu uwaga: nie wolno - zgodnie zresztą z wytycznymi WHO - stosować
tego leku profilaktycznie, bowiem może się zdarzyć, że w sytuacji zachorowania
nie zadziała, bo wirus już zdąży się na niego uodpornić - ostrzega dr Grzesiowski.
Nad szczepionka przeciw ptasiej grypie pracują z dobrym skutkiem naukowcy, ale
nie można jej jeszcze produkować, bo nie przeszła fazy badań klinicznych.
Trudno znaleźć ochotników, którzy dadzą zarazić się wirusem w nadziei, że
opracowana szczepionka zadziała - tłumaczy epidemiolog.
Co zaś do szczepionek przeciw grypie: ta, którą szczepimy się w tym roku przed
ludzkim wirusem typu A-H3N2, nie uchroni nas przed ptasim wirusem A-H5N1. Ale
oczywiście zasadne jest, by osoby - szczególnie z grupy ryzyka - zaszczepiły
się, bowiem w ten sposób zmniejsza się ryzyko spotkania się obu wirusów w
ludzkim organizmie czyli stworzenia dogodnych warunków do ich zmutowania. Wprawdzie w tej chwili szczepionek na polskim
rynku brakuje, ale - jak zapewnia dr Grzesiowski - za
dwa tygodnie będzie je można dostać w aptekach i przychodniach. Ich obecny brak
spowodowany jest wykupieniem 1/3 europejskiej produkcji prze Amerykanów -
wyjaśnia.
Ptasia grypa u progu? Bądźmy czujni, ale nie ulegajmy panice, bo wtedy
najłatwiej o błędne decyzje - ostrzega naukowiec.
Anna
Lenar